Informacje

  • Wszystkie kilometry: 15202.85 km
  • Km w terenie: 2219.80 km (14.60%)
  • Czas na rowerze: 26d 10h 57m
  • Prędkość średnia: 24.67 km/h
  • Suma w górę: 13638 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy bloom.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 20 lipca 2010

Doświadczenia nie kupisz :)

Wyjazd z domu późny bo o godzinie 14. Kieruję się do wpnu. Po drodze nic szczególnego mnie nie spotyka oprócz "leśnego ssaka" który chce jakby wejśc mi pod koła. Dziwne zachowanie.... Pod ossową górę podjeżdżam w miejscu które polecił mi kiedyś znajomy. Niby tam ćwiczą siłe. Wg mnie ten podjazd jest jak inne z tą różnicą, że pcha się porządnie pierwszy odcinek, a resztę już mniej. Odwrotnie jest na innych podjazdach
Pod ossową pozjeżdżałem 4 razy. Za pierwszym razem "nową drogą " za 2 i 3 w asfaltem w mosinie zaś za 4 razem torem do dh. Torem też zjechałem chyba 3 razy :) Chyba robie się coraz odważniejszy, bo zjeżdżałem drogami którymi jeszcze miesiąc rower bym sprowadził albo zatrzymał. Na torze robie sobie również krótką przerwę aby zmienic ustawienia siodła które cały czas mnie nękają.
Po ostanim podjeździe kieruje się nad jezioro góreckie. Po drodze rozpędzam zakonnice które po haśle UWAGA LEWA schowała się prawie w krzaki :D Fakt zbliżałem się bardzo szybko (w 1 momencie spojrzałem się na licznik na którym widniała liczba 44).
Przy wjeździe na góreckie zobaczyłem, że ktoś jedzie. Więc się podłączyłem. Panowie byli z Puszczykowa. Przewieźli mnie po wpenie którego nie znałem. Z górek sypali nieźle. Ja nie czułem się pewnie ale trzymałem im koło. Najbardziej się przestraszyłem kiedy przy zjeździe pojawiły mi się nagle schody :D wtf .. chłopaki zapomnieli mi o tym powiedziec :D
Był jeszcze 2 zjazd po polance. Badzo zarośnięty. Przez to miałem 2 ręce oparzone od pokrzyw. Jedziemy spory kawałek rozmawiając. Z terenu wyjeżdżamy w starym Puszczykowie (mieszkał tam jeden z nowo poznałych kolegów).
Spytałem się tylko którędy do szosy :D Jeden z nich odpowiedział ”Kuba cie odprowadzi”. No dobra jedziemy jedziemy i znowu zjazd.. Znowu bez ostrzeżenia :D Zjazd genialny to trzeba przyznac, może go kiedyś namierzę i powrócę.
Samotna podróż do Kórnika.
  • DST 83.03km
  • Teren 47.00km
  • Czas 03:46
  • VAVG 22.04km/h
  • VMAX 47.15km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Corratec x-vert motion
  • Aktywność Jazda na rowerze

Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl