Środa, 7 lipca 2010
lasek
Trzeba się ruszyc :) Miałem ochotę trochę pokręcić się po lesie i tak też zrobiłem. Ruszyłem na trasę uczęszczaną i rozwaloną przez kłady. Jest tam taka przyzwoita góreczka pod którą kiedyś nie mogłem podejechac :) Dziś wchodzi na lajcie. Ponieważ w Sobotę poprawiłem sobie siodło, wiec już nie haczę spodenkami na zjazdach. Jednym słowem można się wychylać :). Zadanie było proste - zjechac z czegoś prawie pionowego :) 1 raz zjechałem niepewnie. Potem zrobiłem jeszcze ze 4 próby które wypadły pomyślnie. Jedyne co mnie niepokoiło to łańcuch które skakał przy zmianie biegów (czyżby łańcuch kaput ) Nie wiadomo :) bo w napędzie zaplątał się patyk może to on był winowająca. W razie co mam 2 łańcuch który ma 1300 :) Jakoś osiągnę zimę :) Przy okazji trzeba powiedziec, że w żółtych szkłach jedzie się w lesie genialnie.
Przy wyjeździe z lasu zobaczyłem, że ktoś jedzie na szosie :D
Po prostu pełnia szczęścia. Ruszam w spokojną pogoń :)
Szosowiec okazał się byc miły.
Jechaliśmy przy sobie. Zaraz pewnie ktoś powie, że to niebezpieczne bla bla bla. W tajemnicy powiem wam, że sam jeżdżę prawie środkiem pasa. Wtedy mam zawsze uciec przed głupkami którzy mijają ludzi na 2centymetry, ponadto nie zaliczam wszystkich dziur jakie są w okolicy. A wiec jedziemy sobie prowadzą miłą rozmowę, aż tu nagle jakiś król szosy chce nas pouczyc i zwolnic. Szosowiec tylko puścił hasło "uważaj będzie hamował". No i trzeba było zwalniac gwałtownie z 30 do 15-16.
Brak mi słów na takie zachowanie.
Mam nadzieję, że nikt mnie nie skrzyczy za taką jazdę :) No nic różnica poglądów może wystąpić :)
Przy wyjeździe z lasu zobaczyłem, że ktoś jedzie na szosie :D
Po prostu pełnia szczęścia. Ruszam w spokojną pogoń :)
Szosowiec okazał się byc miły.
Jechaliśmy przy sobie. Zaraz pewnie ktoś powie, że to niebezpieczne bla bla bla. W tajemnicy powiem wam, że sam jeżdżę prawie środkiem pasa. Wtedy mam zawsze uciec przed głupkami którzy mijają ludzi na 2centymetry, ponadto nie zaliczam wszystkich dziur jakie są w okolicy. A wiec jedziemy sobie prowadzą miłą rozmowę, aż tu nagle jakiś król szosy chce nas pouczyc i zwolnic. Szosowiec tylko puścił hasło "uważaj będzie hamował". No i trzeba było zwalniac gwałtownie z 30 do 15-16.
Brak mi słów na takie zachowanie.
Mam nadzieję, że nikt mnie nie skrzyczy za taką jazdę :) No nic różnica poglądów może wystąpić :)
- DST 47.46km
- Teren 23.00km
- Czas 01:53
- VAVG 25.20km/h
- VMAX 39.04km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt Corratec x-vert motion
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!